Efekt robi od razu po przekrojeniu: miękki biszkopt, lekki krem i chrupiące bezy schowane w środku dają ciasto, które wygląda bardziej pracochłonnie, niż jest w rzeczywistości. To dobry wybór na rodzinne spotkanie, święta albo weekendowe ciasto do kawy, kiedy ma być elegancko, ale bez cukierniczych komplikacji. Przepis opiera się na prostym biszkopcie, stabilnym kremie śmietankowo-mascarpone i gotowych małych bezach, więc przygotowanie idzie sprawnie. Najważniejsze jest tylko to, żeby bezy dodać we właściwym momencie i nie przeciągać chłodzenia przed złożeniem.
Składniki na ciasto z bezami w środku
Porcja na tortownicę o średnicy 24 cm. Najwygodniej użyć małych bezików lub większych bez pokruszonych na nieregularne kawałki.
- Na biszkopt:
- 5 jajek w temperaturze pokojowej
- 150 g drobnego cukru
- 160 g mąki pszennej tortowej
- 30 g skrobi ziemniaczanej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
- Do nasączenia:
- 120 ml letniej wody
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżka cukru pudru
- Na krem:
- 500 g serka mascarpone, dobrze schłodzonego
- 500 ml śmietanki 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
- 80 g cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżeczki żelatyny
- 30 ml gorącej wody
- Do środka i dekoracji:
- 120-150 g małych bez lub 4-5 większych bez pokruszonych
- 200 g malin lub borówek
- 50 g płatków migdałowych lub posiekanych pistacji
- opcjonalnie: dodatkowe 100 ml śmietanki i kilka bez do dekoracji wierzchu
Przygotowanie ciasta z bezami w środku krok po kroku
- Przygotować biszkopt. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170°C góra-dół. Jajka wbić do dużej miski, dodać cukier i szczyptę soli. Ubić mikserem na bardzo jasną, gęstą masę, przez 8-10 minut. Masa powinna wyraźnie zwiększyć objętość i spływać szeroką wstęgą.
- Mąkę przesiać ze skrobią. Dodać do masy jajecznej w 2-3 partiach i wmieszać szpatułką, spokojnie, ruchem od dołu do góry. Na końcu dodać wanilię. Ciasto przelać do formy, wyrównać i piec przez 30-35 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjąć, upuścić formę z wysokości około 20 cm na blat i odstawić do całkowitego wystudzenia.
- Przygotować nasączenie. Wodę wymieszać z sokiem z cytryny i cukrem pudrem. Nie trzeba gotować syropu; lekkie nasączenie w tym cieście sprawdza się lepiej niż ciężki, słodki poncz, bo w środku i tak jest sporo słodyczy z bez.
- Przygotować krem. Żelatynę zalać gorącą wodą, wymieszać i odstawić na chwilę, aż będzie gładka. W osobnej dużej misce krótko zmiksować mascarpone z cukrem pudrem i wanilią, tylko do połączenia. Schłodzoną śmietankę ubić na prawie sztywno. Przełożyć do mascarpone i zmiksować na niskich obrotach lub połączyć szpatułką do uzyskania gładkiego, stabilnego kremu. Na koniec dodać żelatynę: najpierw wymieszać ją z 2-3 łyżkami kremu, a dopiero potem wlać cienką strużką do reszty, cały czas mieszając.
- Biszkopt przekroić na 3 blaty. Jeśli góra wyszła z lekką górką, delikatnie ją ściąć. Dolny blat ułożyć na paterze lub podkładzie, zamknąć obręcz tortownicy albo wysoki rant cukierniczy. Nasączyć 1/3 płynu.
- Złożyć pierwszą warstwę. Na dolny blat wyłożyć mniej więcej 1/3 kremu. Rozprowadzić równą warstwą. Na krem wysypać część malin lub borówek i sporą garść bez. Jeśli używane są duże bezy, pokruszyć je rękami na kawałki wielkości orzecha włoskiego. Nie wciskać ich głęboko; mają zostać w kremie i zachować część struktury.
- Przykryć drugim blatem, lekko docisnąć, nasączyć kolejną częścią płynu. Rozłożyć następną porcję kremu, dodać owoce i kolejną porcję bez. Przykryć trzecim blatem, nasączyć i posmarować wierzch oraz boki pozostałym kremem. Jeśli ciasto ma być bardziej domowe niż tortowe, boki można zostawić mniej idealnie wygładzone. Do takiego przekroju to nawet pasuje.
- Schłodzić. Ciasto wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, najlepiej na całą noc. Dzięki temu krem dobrze zwiąże, a blaty przejdą wilgocią. Bezy w środku częściowo zmiękną od kremu, ale nie znikną całkiem — i właśnie o ten kontrast chodzi.
- Przed podaniem posypać płatkami migdałowymi albo pistacjami. Na wierzchu można ułożyć kilka świeżych owoców i dodatkowe małe bezy, ale najlepiej zrobić to tuż przed podaniem, żeby nie złapały wilgoci z lodówki.
Jeśli ciasto ma być krojone równo i bez rozsuwania warstw, krem powinien być wyraźnie gęsty już na etapie składania. Zbyt luźny krem szybko rozpuszcza bezy i wypycha blaty na boki.
Najczęstsze błędy przy cieście z bezami w środku
Najczęściej problem pojawia się nie przy samym pieczeniu, tylko przy składaniu. Bezy są lekkie i chłoną wilgoć bardzo szybko, dlatego nie warto mieszać ich wcześniej z kremem w misce. Lepszy efekt daje rozsypanie ich bezpośrednio na warstwie kremu już na blacie. Wtedy część pozostaje przyjemnie chrupka, a część lekko mięknie.
Druga sprawa to biszkopt. Jeśli masa jajeczna została ubita za krótko albo mąka wmieszana zbyt energicznie, blat wyjdzie niski i zbity. W tym przepisie biszkopt ma być lekki, ale nie przesuszony. Nie należy też otwierać piekarnika w pierwszych 25 minutach, bo środek może opaść.
Krem śmietankowo-mascarpone nie lubi długiego miksowania. Po połączeniu składników wystarczy chwila, aż masa zrobi się jednolita. Gdy mikser pracuje zbyt długo, krem zaczyna się warzyć albo robi się za ciężki. Wszystkie składniki do kremu powinny być mocno schłodzone, zwłaszcza śmietanka i mascarpone.
Bezy najlepiej dodawać w średnich kawałkach. Pył bezowy znika w kremie, a całe duże bezy utrudniają krojenie i rozpychają warstwy.
Jak podawać ciasto z bezami, żeby przekrój był naprawdę efektowny
To ciasto najlepiej kroić długim nożem zanurzanym na chwilę w gorącej wodzie i wycieranym przed każdym kolejnym kawałkiem. Dzięki temu krem nie ciągnie się po bokach, a bezy nie łamią całych warstw. Po wyjęciu z lodówki dobrze dać mu 10-15 minut na lekkie ogrzanie; smak kremu staje się wtedy pełniejszy, a biszkopt mniej zbity.
Jakie owoce pasują do bez w środku
Najlepiej sprawdzają się owoce lekko kwaśne: maliny, porzeczki, borówki, wiśnie z kompotu dobrze odsączone albo drobno pokrojone truskawki. Kwaśniejszy dodatek równoważy słodycz bez i kremu. Banany czy bardzo dojrzałe gruszki wypadają tu słabiej, bo wprowadzają zbyt miękką i słodką nutę.
Jeśli używane są mrożone maliny, trzeba je najpierw rozmrozić na sicie i bardzo dobrze odsączyć. Nadmiar soku rozrzedza krem i zabarwia warstwy, co nie zawsze wygląda źle, ale może wpłynąć na stabilność ciasta.
Wersja bardziej odświętna
Na większą okazję wierzch można wykończyć cienką warstwą kremu i ułożyć dekorację z małych bezików, owoców oraz lekko podprażonych pistacji. Dobrze wygląda też cienka strużka sosu malinowego podawana dopiero na talerzyku, nie na całym cieście. Dzięki temu bezy na górze pozostają suche i chrupiące.
Jeśli potrzebny jest mocniejszy kontrast smakowy, do nasączenia można dodać 2 łyżki limoncello albo odrobinę likieru pomarańczowego. Alkohol nie może jednak dominować, bo przy delikatnym kremie i bezach łatwo przykryć cały smak.
Przechowywanie i przygotowanie wcześniej
Ciasto najlepiej smakuje w dniu następnym po złożeniu, bo blaty są wtedy idealnie wilgotne, a krem dobrze związany. W lodówce można je przechowywać przez 2 dni. Po tym czasie bezy w środku są już bardziej miękkie i deser traci część swojego charakteru, choć nadal jest smaczny.
Biszkopt można upiec dzień wcześniej i zostawić zawinięty w folię lub w szczelnym pojemniku. Krem najlepiej przygotować tuż przed składaniem. Bezy do środka powinny czekać w suchym miejscu, szczelnie zamknięte, z dala od wilgoci. Lodówka to dla nich najgorsze miejsce przed użyciem.
Jeśli planowane jest podanie wieczorem, ciasto można złożyć rano. Gdy potrzebny jest naprawdę równy przekrój, dobrze schłodzić je w rancie i zdjąć obręcz dopiero po pełnym stężeniu kremu.
Wartości odżywcze ciasta z bezami w środku
To deser śmietankowy, więc jest dość sycący. Przy podziale na 12 kawałków jedna porcja ma orientacyjnie:
około 430-500 kcal, 6-8 g białka, 26-32 g tłuszczu, 42-50 g węglowodanów. Ostateczna wartość zależy głównie od wielkości bez, ilości owoców i tego, czy wierzch jest dodatkowo dekorowany śmietanką.
To nie jest lekkie ciasto w sensie kalorycznym, ale dzięki owocom i puszystemu biszkoptowi nie sprawia wrażenia ciężkiego. Dobrze sprawdza się w mniejszych porcjach, zwłaszcza po obiedzie lub jako deser do kawy.
