Upieczone i dobrze odparowane buraki robią tu całą robotę: dają wilgoć, głęboki kolor i delikatną słodycz, ale nie zostawiają warzywnego posmaku. To ciasto wychodzi zwarte, miękkie i lekko czekoladowe, bardziej w stronę brownie niż puszystego biszkoptu. Sprawdza się na co dzień, bo skład jest prosty, a przygotowanie nie wymaga miksera planetarnego ani skomplikowanych etapów. Wystarczy nie przebić masy i nie przesuszyć środka, wtedy ciasto buraczane jest naprawdę pyszne nawet następnego dnia.
Buraki powinny być upieczone lub ugotowane do całkowitej miękkości, a po zblendowaniu gładkie. Grudki nie zepsują smaku, ale odbiorą ciastu równą strukturę i sprawią, że środek może piec się nierówno.
Składniki na ciasto buraczane
Porcja na tortownicę o średnicy 22-24 cm albo keksówkę ok. 25 x 11 cm. Wszystkie składniki warto wyjąć wcześniej z lodówki, żeby miały temperaturę pokojową.
- 250 g ugotowanych lub upieczonych buraków, obranych
- 3 jajka
- 150 g cukru
- 100 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
- 120 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
- 80 g gorzkiej czekolady, posiekanej
- 50 g orzechów włoskich lub laskowych, grubo posiekanych – opcjonalnie
Do podania można użyć cienkiej warstwy polewy czekoladowej, cukru pudru albo po prostu zostawić ciasto bez dodatków. Sam środek jest na tyle wilgotny, że nie potrzebuje kremu.
Przygotowanie ciasta buraczanego krok po kroku
- Nagrzać piekarnik do 175°C góra-dół. Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub natłuścić i oprószyć kakao. Jeśli używana jest tortownica, dobrze zabezpieczyć dno papierem, bo masa jest dość płynna.
- Buraki pokroić na mniejsze kawałki i zblendować na gładkie puree. Jeśli były gotowane i są bardzo wodniste, warto odstawić puree na sitko na kilka minut. Masa ma być gładka, ale nie rzadka jak sok.
- Jajka wbić do dużej miski, wsypać cukier i ubijać przez 3-4 minuty, aż masa lekko zblednie i zrobi się bardziej puszysta. Nie chodzi o sztywną pianę, tylko o napowietrzenie, dzięki któremu ciasto nie wyjdzie zbyt ciężkie.
- Do masy jajecznej wlewać cienkim strumieniem olej, cały czas mieszając na małych obrotach lub rózgą. Następnie dodać puree z buraków i krótko wymieszać tylko do połączenia.
- W osobnej misce połączyć mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę, cynamon i sól. Suche składniki przesiać do masy buraczanej. Wymieszać szpatułką lub krótko mikserem na najniższych obrotach. Gdy zniknie mąka, dodać posiekaną czekoladę i ewentualnie orzechy.
- Przełożyć masę do formy, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika. Piec przez 40-50 minut. W keksówce czas może wydłużyć się do około 55 minut. Patyczek po wbiciu w środek nie musi być idealnie suchy; może mieć kilka wilgotnych okruszków, ale nie powinien być oblepiony surowym ciastem.
- Po upieczeniu zostawić ciasto w formie na 15 minut, potem wyjąć i wystudzić na kratce. Kroić dopiero po całkowitym ostygnięciu. Ciepłe będzie bardzo delikatne i może sprawiać wrażenie niedopieczonego, choć po wystudzeniu odpowiednio się zwiąże.
Jeśli planowana jest polewa, najlepiej nałożyć ją na chłodne ciasto. Dobrze pasuje prosta wersja z gorzkiej czekolady i odrobiny śmietanki albo mleka. Wystarczy cienka warstwa, bo samo ciasto ma już wyraźny smak kakao i buraków.
Przy tym rodzaju wypieku lepiej wyjąć formę z piekarnika minutę za wcześnie niż pięć minut za późno. Nadmiernie pieczone ciasto buraczane traci całą przewagę nad zwykłym kakaowym i robi się suche przy brzegach.
Wartości odżywcze ciasta buraczanego
To nadal jest ciasto, więc podstawą są mąka, cukier i tłuszcz, ale buraki wnoszą coś więcej niż kolor. Dostarczają błonnika, niewielkiej ilości potasu i folianów, a przy tym pozwalają utrzymać wilgoć bez dokładania dużej ilości masła czy śmietany. Dzięki temu wypiek jest sycący i długo pozostaje świeży.
Przy podziale na 12 kawałków jeden ma orientacyjnie około 240-280 kcal, zależnie od użytej czekolady i dodatku orzechów. W porcji znajduje się zwykle około 4-5 g białka, 10-14 g tłuszczu i 30-35 g węglowodanów. Z polewą czekoladową kaloryczność oczywiście rośnie, ale nadal pozostaje to deser dość konkretny i treściwy, a nie pusty placek.
Najczęstsze błędy przy pieczeniu wilgotnego ciasta buraczanego
Za mokre puree z buraków
Najczęściej problem zaczyna się jeszcze przed połączeniem składników. Buraki gotowane w dużej ilości wody bywają mocno nasiąknięte i po zblendowaniu dają zbyt rzadką masę. Wtedy środek ciasta piecze się długo, a brzegi zdążą już przeschnąć. Jeśli puree wygląda bardzo płynnie, warto odcedzić je na sitku lub użyć buraków pieczonych, które mają bardziej skoncentrowany smak i mniej wilgoci.
Nie ma potrzeby wyciskania puree na siłę. Chodzi tylko o pozbycie się nadmiaru wody, a nie o zrobienie suchej pulpy. Dobrze przygotowane puree ma konsystencję gęstego musu.
Zbyt długie mieszanie masy
Po dodaniu mąki masa powinna być wymieszana krótko. Im dłużej trwa mieszanie, tym mocniej rozwija się gluten i ciasto może wyjść zbite, ciężkie i lekko gumowe. To szczególnie ważne, gdy używane są zwykłe mieszadła miksera. Szpatułka daje tu większą kontrolę.
Jeśli w cieście zostaną drobne smużki po mące, ale za chwilę znikną podczas składania z czekoladą, nie ma potrzeby dalej mieszać. Ten wypiek nie lubi nadgorliwości.
Niewłaściwy moment wyjęcia z piekarnika
Ciasto buraczane nie zachowuje się jak sucha babka. Patyczek rzadko wychodzi całkowicie czysty, bo stopiona czekolada i wilgotny środek dają kilka okruszków. Jeśli czeka się na idealnie suchy patyczek, zwykle kończy się to przesuszeniem. Lepiej obserwować także wierzch: powinien być ścięty, lekko sprężysty i z drobnymi pęknięciami.
Po upieczeniu środek jeszcze dochodzi podczas stygnięcia. To normalne, że świeżo wyjęte ciasto wydaje się bardzo miękkie.
Jak podawać i przechowywać ciasto buraczane
Najlepiej smakuje po kilku godzinach od upieczenia albo następnego dnia. Wtedy smak kakao robi się pełniejszy, a wilgoć rozkłada się równomiernie w całym cieście. Do podania wystarczy cukier puder, ale dobrze wypada też cienka polewa czekoladowa, kwaśna śmietana albo łyżka gęstego jogurtu greckiego. Ten kontrast działa szczególnie dobrze, gdy ciasto jest mocno czekoladowe.
Przechowywać pod przykryciem, w temperaturze pokojowej przez 2 dni albo w lodówce do 5 dni. Przed podaniem z lodówki warto wyjąć je na 20-30 minut, bo schłodzone robi się bardziej zwarte i traci część aromatu. Ciasto dobrze znosi także mrożenie. Najwygodniej pokroić je na porcje, owinąć szczelnie i zamrozić na około 2 miesiące.
Proste zamienniki składników w cieście buraczanym
Jeśli w kuchni brakuje części składników, da się to obejść bez psucia efektu. Zamiast oleju można użyć roztopionego masła, choć ciasto wyjdzie wtedy odrobinę cięższe. Cukier biały można częściowo zastąpić trzcinowym; smak będzie bardziej karmelowy, a kolor jeszcze ciemniejszy.
Mąkę pszenną da się podmienić w części na orkiszową jasną, ale nie warto robić pełnej zamiany na pełnoziarnistą, bo środek stanie się zbyt zbity. Gorzka czekolada może być zastąpiona mleczną, jeśli wypiek ma być łagodniejszy, jednak wtedy dobrze ograniczyć cukier o około 20 g.
Dla mocniejszego aromatu można dodać odrobinę startej skórki z pomarańczy albo pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej do suchych składników. Oba dodatki podbijają smak kakao, a nie dominują nad burakami. Lepiej natomiast nie przesadzać z przyprawami korzennymi. To nie ma być piernik, tylko wilgotne, czekoladowe ciasto buraczane.
