Ziemniaki z boczkiem na grilla robią świetną robotę wtedy, gdy potrzebny jest prosty dodatek albo sycąca przekąska bez stania przy ruszcie przez pół wieczoru. Przygotowanie jest nieskomplikowane, składniki łatwo dostępne, a efekt bardzo konkretny: miękki środek, rumiana skórka i wytopiony boczek, który daje smak bez dokładania wielu przypraw. To danie dobrze wychodzi zarówno na klasycznym grillu węglowym, jak i gazowym. Wystarczy dobrze dobrać ziemniaki, nie przesadzić z ogniem i dać im chwilę w folii, a potem krótko dopiec bez przykrycia.

Składniki na ziemniaki z boczkiem na grilla

Porcja wystarcza dla 4 osób jako dodatek do dań z rusztu albo dla 2-3 osób jako samodzielne, bardziej treściwe danie. Najwygodniej wybrać ziemniaki średniej wielkości, zbliżone rozmiarem, wtedy upieką się równo.

  • 1,2 kg ziemniaków – najlepiej typ B lub B/C, średnie
  • 250 g surowego boczku w plastrach lub wędzonego boczku surowego
  • 2 cebule – najlepiej średnie, białe lub żółte
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku lub majeranku
  • opcjonalnie 80-100 g sera żółtego lub cheddara do posypania pod koniec
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku lub natki do podania
  • folia aluminiowa do grillowania

Przygotowanie ziemniaków z boczkiem na grilla krok po kroku

  1. Umyć ziemniaki bardzo dokładnie pod bieżącą wodą. Jeśli skórka jest cienka i ładna, nie obierać. Większe sztuki przekroić na połówki lub grube ćwiartki, mniejsze zostawić w całości. Chodzi o to, by wszystkie kawałki były mniej więcej tej samej wielkości.
  2. Podgotować ziemniaki przez 8-10 minut w osolonej wodzie. Nie mają być miękkie, tylko lekko zmiękczone z zewnątrz. Po odcedzeniu dobrze odparować. Ten etap mocno skraca czas na grillu i daje pewność, że środek nie zostanie surowy.
  3. Pokroić boczek i cebulę. Boczek podzielić na krótsze paski lub grubsze kawałki, cebulę w piórka. Jeśli boczek jest bardzo tłusty, nie ma potrzeby dokładania większej ilości tłuszczu później.
  4. Przyprawić ziemniaki. W dużej misce połączyć je z olejem, solą, pieprzem, papryką, czosnkiem granulowanym i tymiankiem. Delikatnie wymieszać, żeby nie połamać podgotowanych kawałków.
  5. Przygotować pakiety z folii albo jedną większą tackę z podwójnej warstwy folii. Na dnie ułożyć część cebuli, potem ziemniaki, a na wierzchu boczek i resztę cebuli. Folia powinna być zamknięta dość szczelnie, ale z odrobiną miejsca na cyrkulację pary.
  6. Grillować na średnim żarze przez 20-25 minut pod przykryciem. Na grillu węglowym najlepiej ułożyć pakiet nie bezpośrednio nad najmocniejszym ogniem, tylko z boku strefy mocnego żaru. W połowie czasu warto ostrożnie obrócić pakiet na drugą stronę.
  7. Otworzyć folię i dopiec kolejne 10-15 minut, aż boczek zacznie się wyraźnie rumienić, a brzegi ziemniaków zrobią się chrupiące. Jeśli używany jest ser, posypać nim całość na ostatnie 2-3 minuty grillowania.
  8. Sprawdzić miękkość nożem lub wykałaczką. Powinny wchodzić bez oporu, ale ziemniaki nie mogą się rozpadać. Przed podaniem posypać szczypiorkiem albo natką.

Przy grillowaniu w folii ziemniaki najpierw dochodzą we własnej parze i tłuszczu z boczku. To daje soczysty środek. Dopiero końcowe dopiekanie bez szczelnego przykrycia odpowiada za przyrumienienie i chrupiące brzegi. Jeśli folia zostanie otwarta zbyt wcześnie, ziemniaki zaczną łapać kolor, ale środek może zostać zbyt twardy.

Najlepszy efekt daje połączenie dwóch etapów: najpierw 20-25 minut w zamknięciu, potem 10-15 minut na odkrytym pakiecie. Dzięki temu boczek nie wysycha, a ziemniaki łapią kolor dopiero wtedy, gdy są już prawie gotowe.

Jak grillować ziemniaki z boczkiem, żeby były chrupiące, a nie rozmokłe

Jakie ziemniaki wybrać na grilla

Najlepiej sprawdzają się odmiany ogólnoużytkowe, czyli typ B, ewentualnie B/C. Zbyt mączyste ziemniaki mogą się rozpaść po podgotowaniu i mieszaniu z przyprawami. Z kolei bardzo twarde, sałatkowe odmiany potrzebują dłuższego czasu i trudniej o przyjemny, kremowy środek.

Dobrze wybierać bulwy średnie i równe. Duże ziemniaki można oczywiście pokroić, ale bardzo małe pieką się szybciej i łatwiej je przesuszyć po otwarciu folii. Jeśli skórka jest cienka, warto ją zostawić. Na grillu daje dodatkową strukturę i pomaga utrzymać kształt.

Temperatura i ustawienie na ruszcie

Za mocny ogień to najczęstszy problem. Boczek szybko się przypala, a ziemniaki w środku jeszcze nie dochodzą. Potrzebny jest średni żar, mniej więcej taki, przy którym dłoń trzymana nad rusztem na bezpiecznej wysokości wytrzymuje 4-5 sekund. Na grillu gazowym sprawdza się zakres około 190-210°C przy zamkniętej pokrywie.

Na grillu węglowym dobrze działa układ dwustrefowy: mocniejszy żar po jednej stronie, słabszy po drugiej. Pakiet z ziemniakami najlepiej położyć na stronie pośredniej lub chłodniejszej, a w końcówce przesunąć bliżej cieplejszej strefy. Dzięki temu boczek się zrumieni, ale nie zrobi się gorzki.

Jeśli używana jest tacka aluminiowa zamiast folii, warto na pierwszą część pieczenia przykryć ją luźno arkuszem folii. Bez tego tłuszcz z boczku odparuje szybciej i ziemniaki będą bardziej pieczone niż duszone. To nie błąd, ale efekt wyjdzie inny: bardziej suchy i mniej miękki w środku.

Po odcedzeniu ziemniaki trzeba dobrze odparować. Mokre kawałki nie będą się piekły, tylko gotowały, a boczek zamiast się rumienić zacznie się dusić.

Najczęstsze błędy przy ziemniakach z boczkiem na grilla

Najczęściej problem zaczyna się jeszcze przed wrzuceniem składników na ruszt. Ziemniaki pokrojone zbyt drobno rozpadną się po podgotowaniu, a zbyt duże będą piekły się zbyt długo. Warto trzymać się grubych kawałków: połówki małych ziemniaków albo ćwiartki większych.

Drugi błąd to zbyt mało przypraw. Boczek daje słoność i tłuszcz, ale same ziemniaki lubią pieprz, paprykę i zioła. Przyprawianie wyłącznie po upieczeniu daje słabszy efekt, bo smak zostaje na powierzchni. Lepiej wymieszać przyprawy z olejem jeszcze przed grillowaniem.

Trzeci problem to przepełnienie pakietu. Jeśli składniki są upchane zbyt ciasno, para nie krąży, a część ziemniaków piecze się nierówno. Lepiej zrobić dwa mniejsze pakiety niż jeden bardzo gruby. Przy okazji łatwiej nimi obracać i kontrolować stopień wypieczenia.

Warto też uważać z solą. Jeśli boczek jest mocno wędzony i wyraźnie słony, ilość soli można zmniejszyć do 1/2 łyżeczki. Zawsze lepiej delikatnie dosolić po upieczeniu niż ratować przesolone danie dodatkami.

Z czym podawać ziemniaki z boczkiem z grilla

To danie jest dość konkretne, więc najlepiej łączyć je z czymś świeżym albo kwaśnym. Dobrze pasuje prosty sos na bazie jogurtu greckiego, śmietany lub kefiru z dodatkiem czosnku i koperku. Kwaśny ogórek, surówka z białej kapusty albo sałata z winegretem też robią dobrą równowagę.

Jako dodatek do głównych dań z rusztu ziemniaki z boczkiem dobrze wypadają obok karkówki, grillowanego kurczaka, kaszanki albo kiełbasy. Jeśli mają być osobnym daniem, warto dorzucić na koniec trochę sera i świeże zioła. Wtedy porcja jest bardziej kompletna i naprawdę sycąca.

Dobrym ruchem jest też podanie obok czegoś ostrego: marynowanych jalapeño, piklowanej cebuli albo odrobiny musztardy francuskiej. Tłustość boczku i miękkość ziemniaków lubią taki kontrast.

Wartości odżywcze ziemniaków z boczkiem na grilla

Wartości zależą głównie od rodzaju boczku i ilości wytopionego tłuszczu, ale orientacyjnie jedna porcja z tego przepisu, przy podziale na 4 części, dostarcza około 430-520 kcal. W porcji znajduje się przeciętnie 12-16 g białka, 24-32 g tłuszczu i 35-42 g węglowodanów.

Jeśli potrzebna jest lżejsza wersja, można zmniejszyć ilość boczku do 180 g i dodać więcej cebuli lub kilka pieczarek. Nadal będzie wyraźny smak z grilla, ale całość wyjdzie mniej tłusta. W wersji bardziej treściwej dobrze sprawdza się dodatek sera na końcu pieczenia.

Ziemniaki same w sobie są sycące i dostarczają potasu, a przy pieczeniu w skórce zachowują też więcej struktury i smaku. Boczek podnosi kaloryczność, ale jednocześnie działa jak naturalny nośnik aromatu, dlatego nie ma potrzeby przesadzania z dodatkowymi tłuszczami.