Najlepsza lambada wychodzi wtedy, gdy biszkopt jest całkowicie wystudzony, a krem budyniowy zostanie ugotowany do wyraźnej gęstości i dopiero potem połączony z masłem. Dzięki temu warstwy trzymają kształt, nie „pływają” i ładnie się kroją. W tym cieście nie warto też spieszyć się z polewą — nałożona na dobrze schłodzony wierzch robi równą, cienką taflę. To przepis na klasyczne, warstwowe ciasto lambada z kakaowym biszkoptem, kokosowym kremem i czekoladową polewą.
Krem + biszkopt muszą mieć podobną temperaturę (oba chłodne), inaczej krem potrafi się zwarzyć albo zjechać z boków przy przekładaniu.
Składniki na ciasto lambada (blacha 25×35 cm)
Wszystko powinno być odmierzone wcześniej; masło do kremu ma być miękkie, ale nie płynne.
- Biszkopt kakaowy:
- 6 jajek (rozmiar L)
- 180 g cukru
- 120 g mąki pszennej tortowej
- 30 g kakao (ciemne, niesłodzone)
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (ok. 4 g)
- szczypta soli
- Poncz do nasączenia:
- 200 ml wody
- 1–2 łyżki soku z cytryny
- 1 łyżka cukru (lub miodu)
- opcjonalnie: 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- Krem kokosowy (budyniowy):
- 700 ml mleka
- 120 g cukru
- 2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (2×40 g)
- 200 g masła (min. 82% tł.)
- 160–200 g wiórków kokosowych
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
- Dodatkowo między warstwy:
- 120–150 g dżemu morelowego lub brzoskwiniowego (gładkiego)
- Polewa czekoladowa:
- 120 g gorzkiej czekolady
- 80 ml śmietanki 30% (lub 36%)
- 20 g masła
- 1–2 łyżki wiórków kokosowych do posypania (opcjonalnie)
Przygotowanie ciasta lambada krok po kroku
-
Piekarnik nagrzać do 170°C góra–dół. Blachę 25×35 cm wyłożyć papierem do pieczenia (spód), boków nie smarować — biszkopt lepiej „wspina się” po suchych ściankach.
-
Przygotować suche składniki biszkoptu: mąkę przesiać z kakao i proszkiem do pieczenia, dodać szczyptę soli. Odstawić.
-
Jajka wbić do misy, wsypać cukier i ubijać na wysokich obrotach 7–10 minut, aż masa będzie bardzo jasna, gęsta i „wstążkująca”. Ten etap robi strukturę biszkoptu bez tłuszczu.
-
Do ubitych jajek wsypywać suche składniki w 2–3 turach, mieszając delikatnie szpatułką od dołu do góry. Nie kręcić długo — chodzi o to, by nie stracić napowietrzenia.
-
Ciasto przelać do blachy, wyrównać. Piec 22–28 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu zostawić na 10 minut w formie, potem wyjąć na kratkę i całkowicie wystudzić.
-
W czasie studzenia przygotować poncz: w wodzie rozpuścić cukier, dodać sok z cytryny i ewentualnie wanilię. Ostudzić.
-
Ugotować bazę kremu: z 700 ml mleka odlać ok. 150 ml, wymieszać z proszkiem budyniowym na gładko. Resztę mleka zagotować z cukrem. Wlać rozmieszany budyń i gotować, cały czas mieszając, 1–2 minuty, aż masa będzie bardzo gęsta i „plująca” bąblami.
Budyń przełożyć do miski, przykryć folią w kontakcie (żeby nie zrobił się kożuch) i wystudzić do temperatury pokojowej, a następnie schłodzić 20–30 minut w lodówce, żeby był wyraźnie chłodny, ale nadal plastyczny.
-
Miękkie masło utrzeć mikserem 3–4 minuty na jasną, puszystą masę. Dodawać po łyżce chłodny budyń, cały czas miksując na średnich obrotach. Na koniec wsypać wiórki kokosowe i krótko wymieszać (szpatułką lub mikserem na najniższych obrotach). Krem ma być gęsty i stabilny.
-
Wystudzony biszkopt przekroić na dwa równe blaty. Dolny blat ułożyć w blaszce (tej samej, wyłożonej papierem lub czystą folią). Nasączyć połową ponczu — równomiernie, bez zalewania.
-
Na biszkopt rozsmarować cienką warstwę dżemu (ułatwia krojenie i daje owocowy akcent). Na dżem wyłożyć ok. 2/3 kremu kokosowego i wyrównać. Przykryć drugim blatem biszkoptu, lekko docisnąć, nasączyć resztą ponczu.
-
Na wierzch rozsmarować pozostały krem w cienkiej, równej warstwie (to „podkład” pod polewę). Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej na 4 — polewa ma trafić na stabilny, zimny wierzch.
-
Zrobić polewę: śmietankę podgrzać prawie do wrzenia (ma być gorąca, ale nie gotować jej długo). Zdjąć z ognia, dodać połamaną czekoladę, odczekać 1 minutę i wymieszać do gładkości. Dodać masło i znów wymieszać.
Polewę przestudzić 5–8 minut, żeby lekko zgęstniała, i wylać na schłodzone ciasto. Rozprowadzić szybko szpatułką. Opcjonalnie posypać wiórkami kokosowymi. Schłodzić kolejne 2–3 godziny, najlepiej całą noc.
Najrówniejsze kawałki wychodzą po schłodzeniu ciasta przez noc i krojeniu nożem ogrzanym w gorącej wodzie (potem wytrzeć do sucha).
Wartości odżywcze ciasta lambada
To ciasto jest dość treściwe: budyń, masło, kokos i polewa robią swoje. Dla orientacji, przy podziale na 16 porcji jedna porcja ma około 350–430 kcal (zależnie od ilości polewy i wiórków), ok. 5–7 g białka, 20–26 g tłuszczu i 35–45 g węglowodanów. Dokładne wartości zależą od użytej czekolady, budyniu i wielkości porcji.
Najczęstsze błędy w cieście lambada i jak ich uniknąć
- Biszkopt opada i robi się zbity — masa jajeczna była ubita za krótko albo mąka wmieszana zbyt agresywnie. Mieszać tylko do połączenia, szpatułką od spodu.
- Krem się warzy — masło było zbyt ciepłe lub budyń zbyt zimny (albo odwrotnie). Oba elementy powinny być chłodne i zbliżone temperaturą; budyń dodawać po trochu.
- Krem wypływa bokami — budyń był za rzadki (za krótko gotowany) albo ciasto za wcześnie przykryte drugim blatem. Budyń musi być bardzo gęsty, a krem po złożeniu warto schłodzić przed polewą.
- Wierzch robi się pofalowany — polewa wylana na miękki, ciepły krem lub zbyt gorąca. Najpierw solidne chłodzenie ciasta, a polewę tylko lekko przestudzić.
- Ciasto jest za słodkie — przy słodkim dżemie i mlecznej czekoladzie łatwo przesadzić. Najbezpieczniej użyć dżemu lekko kwaskowego i gorzkiej czekolady.
Warianty ciasta lambada (bez kombinowania, ale z sensem)
Ciasto lambada z brzoskwiniami lub morelami
Owocowy dodatek pasuje tu naturalnie, bo kokos i czekolada lubią kwaśniejszy przełamujący akcent. Najprościej użyć dżemu morelowego albo brzoskwiniowego, ale można też sięgnąć po owoce z puszki.
Przy owocach z puszki warto je bardzo dobrze odsączyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Nadmiar syropu rozrzedzi krem przy składaniu i po kilku godzinach w lodówce mogą pojawić się mokre plamy w biszkopcie.
Owoce najlepiej układać na warstwie cienko posmarowanej dżemem, a dopiero potem przykrywać kremem. Dzięki temu warstwa jest stabilna i przy krojeniu nic się nie rozjeżdża.
Ciasto lambada w wersji „mniej słodkiej”
Da się obniżyć słodycz bez psucia struktury. W kremie można zejść z cukrem do 90–100 g, zwłaszcza jeśli używany jest słodki dżem. Wiórki kokosowe zostają bez zmian — one robią „ciało” kremu.
W polewie najlepiej trzymać się gorzkiej czekolady (minimum 60%). Jeśli ma być łagodniej, można użyć pół na pół gorzkiej i mlecznej, ale wtedy cukier w kremie warto zredukować mocniej.
Poncz też nie musi być słodki: wystarczy sama woda z cytryną i odrobina wanilii. Biszkopt i tak dostanie słodycz z kremu, dżemu i polewy.
Przechowywanie i podawanie ciasta lambada
Ciasto lambada najlepiej trzymać w lodówce, szczelnie przykryte, przez 3–4 dni. Po nocy w chłodzie warstwy stabilizują się i krojenie jest najwygodniejsze. Do podania dobrze jest wyjąć blaszkę na 10–15 minut w temperaturze pokojowej — krem robi się wtedy bardziej aksamitny, a polewa mniej „twarda”.
Do krojenia sprawdza się długi nóż z gładkim ostrzem; po każdym cięciu warto przetrzeć ostrze ręcznikiem papierowym. Jeśli ma być idealnie równo, nóż można ogrzać w gorącej wodzie i wytrzeć do sucha — szczególnie przy grubszej polewie.
